Dlaczego ze sceny BAFTA padły wulgaryzmy: to nie był brak kultury, lecz zespół Tourette’a

Wyobraź sobie galę BAFTA, eleganckie suknie, światowe gwiazdy i nagle… serię rasistowskich wyzwisk prosto z widowni. Zanim uznasz to za skandal roku, warto poznać prawdę, która jest znacznie bardziej złożona i poruszająca, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Podczas ostatniej ceremonii w Londynie, gdy Michael B. Jordan wchodził na scenę, w uszach widzów wybrzmiały słowa, które nigdy nie powinny paść w miejscu publicznym. Reakcja była natychmiastowa: konsternacja, gniew i szybkie przeprosiny stacji BBC. Okazało się jednak, że sprawcą nie był hejter, lecz John Davidson — bohater nominowanego dokumentu, który od lat zmaga się z rzadką i drastyczną formą zespołu Tourette’a.

To nie agresja, to impuls silniejszy od woli

Wielu z nas kojarzy zespół Tourette’a z mruganiem oczami lub chrząkaniem. W przypadku Davidsona mamy jednak do czynienia z koprolalią — przymusem wypowiadania słów wulgarnych lub obraźliwych. W Polsce świadomość tego zaburzenia wciąż jest niska, co często prowadzi do bolesnych nieporozumień w sklepach czy komunikacji miejskiej.

  • Tyki nie są wyborem: To jak kichnięcie, którego nie da się powstrzymać w nieskończoność.
  • Stres jako zapalnik: Wielka gala i tłum ludzi to dla układu nerwowego „mieszanka wybuchowa”.
  • Świadomość sytuacji: Osoba chora słyszy, co mówi, i często czuje z tego powodu ogromny wstyd.

Kiedy mózg traci hamulce

Specjaliści neurologii wyjaśniają, że zespół Tourette’a to zaburzenie neuropsychiatryczne. To trochę tak, jakby w Twoim komputerze doszło do spięcia w klawiaturze — naciskasz „A”, a system sam wysyła cały ciąg przypadkowych znaków. Tyki fluktuują: bywają dni spokoju, po których następuje zaostrzenie objawów, najczęściej około 10-12 roku życia.

Dlaczego ze sceny BAFTA padły wulgaryzmy: to nie był brak kultury, lecz zespół Tourette’a - image 1

Warto wiedzieć, że w Polsce pacjenci z tą diagnozą rzadko spotykają się z taką wyrozumiałością, jaką wykazało BBC. Często są wypraszani z kin czy restauracji, bo ich zachowanie błędnie interpretuje się jako upojenie alkoholowe lub zwykłe chamstwo.

Jak pomóc osobie z tikami w miejscu publicznym?

Sytuacja z Londynu to lekcja empatii dla nas wszystkich. Oto co warto zrobić (a czego unikać), gdy spotkasz kogoś takiego w kolejce w polskim supermarkecie:

  • Nie nawiązuj natarczywego kontaktu wzrokowego: To tylko potęguje stres chorego.
  • Zachowaj spokój: Reagując agresją na wulgaryzm, tylko pogarszasz sprawę.
  • Daj przestrzeń: Najlepszą pomocą jest często udawanie, że nic nadzwyczajnego się nie stało.

Choć zespół Tourette’a jest nieuleczalny, współczesna terapia pozwala wyciszyć objawy. Co ciekawe, u wielu dorosłych tyki znacznie słabną, pozwalając na w miarę normalne życie zawodowe i społeczne. Incydent na BAFTA pokazuje jednak, że nawet w najbardziej inkluzywnym świecie, biologia potrafi nas zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie.

Czy zdarzyło Wam się kiedyś widzieć osobę reagującą w dziwny, głośny sposób w miejscu publicznym i jak na to zareagowaliście?

Katarzyna Zielińska
Katarzyna Zielińska

Katarzyna Zielińska to autorka, która wierzy, że świeże spojrzenie na codzienność może odmienić życie. Od lat pisze o prostych, ale skutecznych sposobach na poprawę samopoczucia, organizacji i codziennych nawyków. Na FreshBe.pl dzieli się praktycznymi poradami, ciekawostkami i pomysłami, które pomagają żyć mądrzej i bardziej świadomie. Uwielbia naturę, zdrowe gotowanie i dobrą książkę przy filiżance aromatycznej kawy.

Artykuły: 258

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *