Zawsze irytowała mnie mokra plama wokół zlewu, która pojawia się dosłownie chwilę po sprzątaniu. Winowajca jest zwykle ten sam: wilgotna gąbka rzucona niedbale na brzeg umywalki. Zamiast wysychać, staje się siedliskiem bakterii i generuje nieprzyjemny zapach, który czuć w całej kuchni.
Większość z nas odruchowo wyrzuca puste plastikowe opakowania do żółtego kosza na odpady. Jednak zwykła butelka po szamponie lub żelu pod prysznic może rozwiązać problem wiecznie mokrego blatu w mniej niż pięć minut. To rozwiązanie, które podpatrzyłem u osób ceniących zero waste, i muszę przyznać, że sprawdza się lepiej niż drogie, metalowe koszyczki ze sklepu.
Problem, o którym rzadko myślimy
Gąbka kuchenna to jedno z najbrudniejszych miejsc w domu. Jeśli leży w kałuży wody, proces mnożenia drobnoustrojów przyspiesza drastycznie. Standardowe podstawki często nie mają odpływu, więc woda i tak w nich stoi. Kluczem jest pionowe suszenie prosto do odpływu zlewu.

Jak zrobić organizer w 3 minuty?
Nie potrzebujesz specjalistycznych narzędzi ani talentu plastycznego. Wystarczy dowolna płaska butelka (najlepiej biała lub przezroczysta, by wyglądała estetycznie).
- Wytnij z butelki kształt głębokiego koszyczka, zostawiając z jednej strony długi, wąski pasek plastiku (tzw. język).
- W górnej części paska wytnij otwór o średnicy pasującej do podstawy Twojej baterii kuchennej.
- To jest najważniejszy krok: zrób dziurki w dnie, aby woda miała dokąd uciekać.
Sprytny trik z widelcem
Zamiast męczyć się z nożyczkami i ryzykować pęknięcie plastiku, sięgnij po stary widelec. Nagrzej jego zęby nad palnikiem gazowym lub zapalniczką. Gorący metal przejdzie przez plastik jak przez masło, tworząc idealnie równe otwory odpływowe. Dzięki temu woda z gąbki będzie ściekać bezpośrednio do zlewu, a nie na Twój blat.
Dlaczego to działa lepiej niż gotowe produkty?
Kupne uchwyty na przyssawki często odpadają pod wpływem wilgoci. Ten domowy patent, zawieszony bezpośrednio na kranie, jest stabilny i praktycznie niezniszczalny. Co więcej, gdy zauważysz, że plastik traci blask, po prostu go wyrzucasz i robisz nowy, nie wydając ani grosza w lokalnym markecie budowlanym.
Przyznam szczerze, że po zamontowaniu tego gadżetu przy moim zlewie w końcu zapanował porządek, a gąbka wysycha błyskawicznie. A Wy jakie macie sposoby na wykorzystanie plastikowych opakowań, zamiast wysyłać je prosto na wysypisko?









