Zawsze myśleliśmy, że za zrujnowane płuca odpowiadają tylko papierosy i smog nad polskimi miastami. Jednak najnowsze badania lekarzy rzucają nowe światło na problem: brak jednego konkretnego białka w organizmie może być cichym winowajcą Twoich problemów z oddechem. Jeśli często łapiesz infekcje lub szybko się męczysz, to odkrycie dotyczy bezpośrednio Ciebie.
Białko, które działa jak tarcza
Większość z nas nigdy o nim nie słyszała, ale alfa-1 antytrypsyna jest produkowana w wątrobie i pełni rolę ochroniarza dla naszych płuc. Kiedy jej brakuje, tkanka płucna staje się bezbronna wobec stanów zapalnych. Zauważyłem, że wielu pacjentów latami leczy się na astmę, nie wiedząc, że problem leży w genach, a nie w alergii.
- Proteina ta chroni płuca przed niszczącymi enzymami.
- Jej niedobór prowadzi do rozedmy i POChP.
- Wada jest genetyczna, ale często „uśpiona” przez lata.
Sygnały, które ignorujemy w codziennym pośpiechu
Bywa, że wchodzisz na drugie piętro i czujesz dziwny ucisk w klatce piersiowej. Myślisz: „to brak kondycji”. Ale to może być brak tej specyficznej proteiny. Co gorsza, w Polsce diagnostyka w tym kierunku wciąż kuleje, bo objawy są niemal identyczne jak przy zwykłych chorobach układu oddechowego.
Zwróć uwagę na te sygnały:

- Duszność pojawiająca się przy zwykłym spacerze do sklepu.
- Uporczywy kaszel, który nie mija po antybiotykach.
- Częste zapalenia oskrzeli, wracające niemal co sezon.
- Problemy z wątrobą o niewyjaśnionej przyczynie.
Kto powinien zrobić test jako pierwszy?
W mojej praktyce często powtarzam: nie czekaj, aż objawy uniemożliwią Ci normalne życie. Istnieje grupa osób, dla których badanie poziomu tego białka powinno być priorytetem. Są to przede wszystkim osoby zdiagnozowane z POChP (nawet jeśli palą!) oraz pacjenci z astmą, która nie reaguje na standardowe leki wziewne dostępne w naszych aptekach.
Prosty trik na lepszy oddech
Ale jest też dobra wiadomość. Jeśli wiemy, że tarcza ochronna nie działa, możemy przestać „dokładać” płucom pracy. Poza unikaniem dymu, kluczowe jest monitorowanie zdrowia wątroby. Dlaczego? Bo to tam białko utyka, zamiast trafiać do płuc. Kropla krwi – tylko tyle dzieli Cię od sprawdzenia, czy Twoje płuca mają odpowiednią ochronę.
Znasz kogoś, kto kaszle od miesięcy i zwala to na „pogodę” lub „klimatyzację”? Może warto zasugerować mu proste badanie genetyczne, zamiast kolejnego syropu z apteki.
A Wy, jak często sprawdzacie wydolność swoich płuc i czy słyszeliście wcześniej o badaniu spirometrycznym połączonym z testem białkowym?









