Kiedy za oknem w Polsce przez kilka miesięcy dominuje szarość, a słońce zachodzi przed 16:00, większość z nas zaczyna odczuwać dziwny spadek formy. Często zrzucamy to na karb przepracowania lub pogody, ale prawda może być ukryta znacznie głębiej – w naszych komórkach. Niedobór witaminy D dotyczy już niemal połowy populacji, a jego objawy są na tyle subtelne, że łatwo je przeoczyć.
Dlaczego czujemy się gorzej właśnie teraz?
Zauważyłem, że w mojej praktyce wielu pacjentów bagatelizuje poranne zmęczenie. Witamina D to nie tylko mocne kości; to paliwo dla naszego układu odpornościowego i stabilizator nastroju. Bez niej organizm zaczyna działać w trybie awaryjnym.
Oto cztery nietypowe symptomy, które powinny zapalić w Twojej głowie czerwoną lampkę:
- Niewyjaśnione bóle kostne: To nie musi być starość czy zmęczenie materiału – brak witaminy D osłabia strukturę kości od środka.
- Ciągłe zmęczenie: Budzisz się niewyspany mimo ośmiu godzin snu? To jeden z najczęstszych sygnałów alarmowych.
- Osłabienie mięśni: Nagły spadek siły podczas wchodzenia po schodach lub podnoszenia zakupów bywa powiązany z gospodarką wapniową.
- Huśtawki nastroju: Witamina D ma bezpośredni wpływ na produkcję serotoniny. Jej brak może przypominać stany depresyjne.
Kto jest najbardziej narażony w naszych warunkach?
W Polsce synteza skórna witaminy D praktycznie nie zachodzi od października do kwietnia. Ale to nie jedyny problem. Większe ryzyko dotyczy osób z ciemniejszą karnacją, seniorów oraz tych, którzy zmagają się z nadprogramowymi kilogramami, ponieważ witamina D „rozpuszcza się” w tkance tłuszczowej i trudniej trafia do krwiobiegu.
Mój sprawdzony sposób: Mała zmiana w kuchni
Zamiast polegać tylko na suplementach, warto przyjrzeć się diecie. Moim ulubionym trikiem jest regularne dodawanie do posiłków dobrej jakości tłustych ryb morskich lub jajek „zerówek”. Pamiętaj jednak, że sama dieta w naszym klimacie rzadko wystarcza, by pokryć 100% zapotrzebowania.
Bywa jednak i tak, że winne są leki – niektóre środki na cholesterol lub odchudzanie potrafią skutecznie blokować wchłanianie tej cennej substancji. Warto o tym pamiętać, zanim kupisz kolejny zestaw witamin w aptece.
A jak Wy radzicie sobie z brakiem słońca w okresie jesienno-zimowym? Czy sprawdzaliście kiedykolwiek poziom swojej „witaminy życia” we krwi?









