Wydawało się, że era ciężkich tkanin odeszła w zapomнення wraz z modą na surowy minimalizm i skandynawskie „gołe” okna. Jednak po latach spędzonych w sterylnych wnętrzach, które przypominają biura, zatęskniliśmy za przytulnością. Właśnie teraz obserwujemy wielki powrót trendów sprzed dekady, ale w zupełnie nowym, odświeżonym wydaniu.
Zapomnij o roletach – czas na tkaniny z duszą
Ostatnio zauważyłem, że coraz więcej polskich projektantów rezygnuje z plastikowych żaluzji na rzecz warstwowości. Choć przez lata kojarzyły się nam z kurzem i staroświeckim stylem, dziś to właśnie mięsiste zasłony budują luksusowy klimat wnętrza. Ale uwaga: nie chodzi o powrót do błyszczących atłasów, lecz o coś znacznie bardziej szlachetnego.
Co dokładnie wróciło do mody?
- Matowy aksamit i welur: Zapomnij o wysokim połysku. Dziś stawiamy na głęboki mat w kolorach ziemi, takich jak oliwka, terakota czy przybrudzony granat.
- Tkaniny o strukturze siatki: Pamiętasz starą firankę-siatkę? Wróciła, ale w wersji „bold”. Grube sploty genialnie rozpraszają polskie, często szare światło, dodając wnętrzu charakteru.
- Naturalne upięcia: Zamiast złotych chwostów i frędzli, używamy teraz skórzanych pasków, grubych lin konopnych lub drewnianych obręczy.

Jak nie zmniejszyć optycznie mieszkania?
Częstym błędem, który widzę w wielu domach, jest wieszanie karnisza tuż nad ramą okna. To najprostsza droga, by wizualnie „obniżyć” sufit i sprawić, że pokój wyda się ciasny. Triki, które stosują profesjonaliści, są banalnie proste, a zmieniają wszystko.
Jeśli Twoje mieszkanie nie ma trzech metrów wysokości, zamontuj karnisz pod samym sufitem. Zasłona powinna lekko muskać podłogę lub nawet na niej leżeć (tzw. efekt „puddle”). Dodatkowo, karnisz powinien być o 30-40 cm szerszy niż samo okno z każdej strony. Dzięki temu po odsłonięciu tkaniny, szyba jest w pełni wyeksponowana, a okno wydaje się dwa razy większe.
Praktyczna rada dla oszczędnych
Nie musisz od razu wymieniać wszystkich zasłon. Czasami wystarczy zmiana sposobu ich upięcia. Zamiast równych zakładek, spróbuj zamocować je niedbale za pomocą skórzanego paska – to natychmiast nada wnętrzu nowoczesny, „loftowy” sznyt, omijając designerską nudę.
A jak to wygląda u Was? Wolicie nowoczesne, puste okna dające mnóstwo światła, czy tęskniliście za intymnością, jaką dają grube kotary?









