Planowanie wakacji w popularnych kurortach często kończy się walką o leżak i wysokimi cenami „pod turystę”. Tymczasem zaledwie kilkanaście mil morskich dalej kryją się miejsca, które oferują krystaliczną wodę bez tłumów na zdjęciach. Jeśli masz dość komercji, te kierunki zmienią Twoje podejście do wypoczynku.
Korsyka – francuski szyk z włoską duszą
Korsyka to nie tylko miejsce narodzin Napoleona, ale przede wszystkim wyspa oferująca dzikie, białe plaże, które łatwo pomylić z Karaibami. W Ajaccio warto zajrzeć do Maison Bonaparte, ale prawdziwa magia dzieje się w Bonifacio.
- Klifowe miasto: Średniowieczna architektura Bonifacio zawieszona jest bezpośrednio nad przepaścią.
- Zatoki Palombaggia: Tu znajdziesz najczystszy błękit wody w tej części Europy.
Kalymnos – grecka alternatywa dla zatłoczonego Mykonos
Wiele osób omija tę wyspę, bo nie ma tu bezpośredniego lotniska (trzeba płynąć promem z wyspy Kos). I to jest najlepsza wiadomość – dzięki temu Kalymnos zachowała swój autentyczny, rodzinny klimat.
Zamiast drogich beach barów, w miasteczku Pothia znajdziesz neoklasyczne domy i lokalne tawerny prowadzone od pokoleń. Moja rada: wybierz się na plażę Vlychadia. To malownicza zatoka bez głośnej muzyki, idealna na spokojny dzień z książką.

Pantelleria – włoska wyspa „na końcu świata”
Położona bliżej Tunezji niż Sycylii, Pantelleria to czarna perła wulkaniczna. Ważna uwaga: nie szukaj tu piaszczystych plaż, bo ich po prostu nie ma. Zamiast tego kąpiesz się w naturalnych basenach wykutych w skałach.
- Cala Gadir: Znana z termalnych wód, które koją ciało po trekkingu.
- Księżycowy krajobraz: Wulkaniczne klify sprawiają, że czujesz się jak na innej planecie.
Gökçeada – nieodkryty skarb Turcji
Kiedyś grecka (Imbros), dziś turecka Gökçeada to azyl dla osób szukających ciszy wśród gajów oliwnych i lasów sosnowych. To jedno z niewielu miejsc, gdzie turystyka masowa jeszcze nie dotarła. Bywając tam, zauważyłem, że czas płynie wolniej – szczególnie w kamiennych wioskach Aydıncık i Tepeköy.
Formentera – spokojna „kuzynka” Ibizy
Wystarczy pół godziny promem z Ibizy, by trafić do zupełnie innego świata. Formentera to raj dla fanów rowerów i winnic. Zamiast klubów nocnych, znajdziesz tu minimalistyczne kościoły i winnice, przez które prowadzą ścieżki rowerowe.
Praktyczny life-hack podróżnika
Wybierając się na mniejsze wyspy (jak Kalymnos czy Pantelleria), zawsze rezerwuj auto lub skuter z wyprzedzeniem. Lokalne wypożyczalnie mają ograniczoną flotę, a bez własnego transportu ominą Cię najbardziej urokliwe, ukryte zatoczki, do których nie dojeżdża żaden autobus.
Która z tych wysp najbardziej pasuje do Twojego stylu podróżowania: dzika przyroda Korsyki czy może wulkaniczny spokój Pantellerii?









