Dlaczego profesjonalni cukiernicy zawsze chłodzą ciasto na ciastka przez całą noc

Większość z nas popełnia ten sam błąd: łączymy składniki i natychmiast wkładamy blachę do piekarnika, licząc na idealne efekty. Tymczasem sekret chrupiących brzegów i ciągnącego się środka, który znamy z najlepszych kawiarni w Warszawie czy Krakowie, nie tkwi w drogim mikserze. Kluczem jest cierpliwość i jeden konkretny przystanek w lodówce.

Magia leżakowania, czyli dlaczego warto poczekać

Zauważyłem, że pieczenie ciastek tuż po wymieszaniu składników sprawia, że nadmiernie rozlewają się na blaszce. Kiedy jednak pozwolisz masie odpocząć, dzieje się coś niezwykłego. Mąka w pełni absorbuje wilgoć z jajek i masła, a cukier zaczyna się rozpuszczać, co sprzyja perfekcyjnej karmelizacji podczas pieczenia.

W mojej praktyce sprawdziło się, że minimum 2 godziny w chłodzie to absolutna podstawa, ale najlepsze rezultaty osiągniesz po 24 godzinach. Ciastka stają się wtedy głębsze w smaku, nabierając niemal toffi-notatek.

Dlaczego profesjonalni cukiernicy zawsze chłodzą ciasto na ciastka przez całą noc - image 1

Czego będziesz potrzebować?

  • 200g masła w temperaturze pokojowej (wyjmij je z lodówki 2 godziny wcześniej).
  • Mieszanka cukrów: 120g białego i 140g brązowego (to on odpowiada za wilgotność).
  • 2 duże jajka i ekstrakt z wanilii.
  • 295g mąki pszennej wymieszanej z łyżeczką sody i szczyptą soli.
  • 270g posiekanej gorzkiej czekolady (nie żałuj jej!).
  • Opcjonalnie: garść posiekanych orzechów włoskich dla chrupkości.

Jak uzyskać efekt „soft & chewy” w domowej kuchni?

Zamiast używać gotowych kropli czekoladowych, kup dobrą tabliczkę czekolady i posiekaj ją nożem. Dzięki temu w ciastku znajdą się zarówno duże kawałki, jak i drobny „pył”, który zabarwi masę.

Oto prosty trik: do nakładania porcji użyj łyżki do lodów. Dzięki temu wszystkie ciastka będą tej samej wielkości i upieką się równomiernie. Pamiętaj, aby zachować duże odstępy na blaszce – te ciastka potrzebują przestrzeni, by „urosnąć” z klasą.

Piecz w temperaturze 170 stopni przez około 12-15 minut. Wyjmij je, gdy brzegi są już złociste, ale środek wydaje się wciąż zbyt miękki. Spokojnie, one „dojdą” na gorącej blaszce po wyjęciu z pieca.

A Ty jak radzisz sobie z pokusą zjedzenia surowego ciasta przed pieczeniem? Daj znać w komentarzach, czy udaje Ci się wytrzymać te zalecane 24 godziny!

Katarzyna Zielińska
Katarzyna Zielińska

Katarzyna Zielińska to autorka, która wierzy, że świeże spojrzenie na codzienność może odmienić życie. Od lat pisze o prostych, ale skutecznych sposobach na poprawę samopoczucia, organizacji i codziennych nawyków. Na FreshBe.pl dzieli się praktycznymi poradami, ciekawostkami i pomysłami, które pomagają żyć mądrzej i bardziej świadomie. Uwielbia naturę, zdrowe gotowanie i dobrą książkę przy filiżance aromatycznej kawy.

Artykuły: 280

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *