Wielu z nas szuka drogi na skróty do wymarzonej sylwetki, a post przerywany (Intermittent Fasting) stał się w Polsce prawdziwym hitem. Sama widzę, jak na forach i w grupach dyskusyjnych zachwala się „okna żywieniowe” jako lekarstwo na wszystko. Jednak popularna metoda „niejedzenia przez 16 godzin” kryje pułapkę, o której rzadko wspominają influencerzy, a która może kosztować Cię zdrowie.
W mojej praktyce obserwacyjnej zauważyłam, że to, co działa na dwudziestolatka, dla osób w dojrzałym wieku bywa metabolicznym hamulcem. Jeśli czujesz ciągłe zmęczenie, a waga ani drgnie mimo wyrzeczeń, być może należysz do grupy, dla której post jest po prostu szkodliwy.
Dlaczego wiek 40+ zmienia zasady gry
Po czterdziestym roku życia nasze ciało zaczyna działać inaczej. Metabolizm zwalnia, a mięśnie – nasza główna „spalarnia kalorii” – naturalnie zanikają. Dietetyczka Ana Reisdorf alarmuje, że post przerywany u dojrzałych osób często prowadzi do drastycznych niedoborów białka.
- Utrata mięśni: Zamiast tłuszczu, organizm spala tkankę mięśniową, by przetrwać głód.
- Skok kortyzolu: Długie przerwy w jedzeniu to dla organizmu stres, który podnosi poziom hormonu stresu.
- Blokada metabolizmu: Ciało przechodzi w tryb oszczędzania, co sprawia, że tyjesz nawet „z powietrza”.
Pułapka dla kobiet w okresie menopauzy
Hormony to delikatny mechanizm. Dla kobiet w okresie okołomenopauzalnym post może zadziałać jak granat wrzucony do silnika. Kiedy drastycznie ograniczasz kalorie w krótkim oknie czasowym, Twoja gospodarka hormonalna wpada w panikę. Skutek? Wypadanie włosów, problemy ze snem i uporczywe zmęczenie, które mylimy z efektami starzenia.

Kto jeszcze powinien zachować czujność?
Ale to nie tylko kwestia wieku. Istnieje kilka sygnałów ostrzegawczych, które mówią jasno: „przestań pościć”:
- Osoby z cukrzycą: Gwałtowne skoki i spadki cukru to prosta droga do zasłabnięć.
- Sportowcy amatorzy: Jeśli trenujesz na siłowni lub biegasz po lesie, Twoje zapotrzebowanie na regenerację jest zbyt wysokie na głodówki.
- Osoby z tendencją do obsesji: Liczenie co do minuty, kiedy możesz zjeść kolejny posiłek, często kończy się napadami objadania wieczorem.
Zamiast głodówki – mała zmiana o wielkiej mocy
Być może wcale nie potrzebujesz rygorystycznego okna żywieniowego. Spróbuj prostej metody: zjedz solidne białkowe śniadanie w ciągu godziny od przebudzenia. To sygnał dla metabolizmu, że „jest bezpiecznie” i można spalać zapasy. W polskich realiach wystarczą dwa jajka z twarogiem, by Twoje ciało przestało magazynować tłuszcz ze strachu przed głodem.
Pamiętaj, że post przerywany to tylko jedno z narzędzi, a nie magiczna różdżka. Ostatnie badania przeprowadzone na grupie dwóch tysięcy osób pokazują, że IF nie jest wcale skuteczniejszy niż tradycyjne, regularne jedzenie zdrowych posiłków.
Czy kiedykolwiek próbowałeś postu przerywanego i czułeś się gorzej zamiast lepiej, czy może u Ciebie ta metoda zadziałała idealnie?









