Budzisz się rano, pijesz trzecią kawę w biurze, a Twoja energia wciąż jest na zerowym poziomie? Większość z nas zwala to na stres lub pogodę, ale prawda bywa znacznie bliższa – dosłownie o kilkanaście centymetrów pod Twoim mostkiem. Sygnały płynące z brzucha często nie mają nic wspólnego z bólem żołądka, przez co ignorujemy je miesiącami, doprowadzając organizm do skrajnego wyczerpania.
Twoje jelita to „drugi mózg”, a nie tylko rura do jedzenia
Gastroenterolodzy, tacy jak dr Robert Burakoff, biją na alarm: rozregulowana mikrobiota wpływa na niemal każdy aspekt naszego życia. Jeśli Twoje jelita nie działają poprawnie, nie spodziewaj się, że reszta ciała będzie pracować jak szwajcarski zegarek. To system naczyń połączonych, gdzie błąd w jednym miejscu generuje chaos w całym organizmie.
Objawy, których nie znajdziesz w reklamach leków na trawienie
- Mgła mózgowa i spadek nastroju: Czy wiesz, że większość serotoniny – hormonu szczęścia – powstaje właśnie w jelitach? Jeśli czujesz niewytłumaczalny smutek lub trudności z koncentracją, winna może być Twoja flora bakteryjna.
- Problemy z cerą: Egzema, trądzik różowaty czy nagłe swędzenie skóry to często „krzyk” jelit o pomoc. Zamiast kolejnego drogiego kremu, warto przyjrzeć się temu, co ląduje na Twoim talerzu.
- Ciągłe infekcje: Jeśli jesienią w Polsce łapiesz każde przeziębienie od współpracowników, Twój układ odpornościowy prawdopodobnie nie dostaje wsparcia z brzucha.
- Nietolerancje, które pojawiły się „znikąd”: To nie jest alergia, to sygnał, że Twój układ trawienny przestał radzić sobie z prostymi składnikami.

Zasada 25 gramów: Prosty trik na „naprawę” systemu
Wielu moich pacjentów szuka skomplikowanych suplementów, a rozwiązanie jest prostsze, niż myślisz. Kluczem jest błonnik. Działa on jak miotła, która nie tylko czyści jelita, ale stanowi pożywienie dla dobrych bakterii.
W polskich realiach najłatwiej dostarczyć go, wymieniając białe bułki na żytni chleb na zakwasie oraz dodając do każdego obiadu porcję sezonowych warzyw. Kobiety potrzebują około 25g błonnika dziennie, a mężczyźni aż 38g. To różnica zaledwie dwóch jabłek i garści orzechów więcej w ciągu dnia.
Mój osobisty Lifehack: Zacznij od szklanki wody i… ruchu
Zauważyłem, że samo jedzenie błonnika bez odpowiedniego nawodnienia może przynieść odwrotny skutek (zaparcia). Dlatego zawsze polecam zasadę: szklanka wody przed każdym posiłkiem. To prosta metoda, która pozwala błonnikowi „napęcznieć” i skutecznie wykonać swoją pracę.
A Wy? Ile kaw dziennie musicie wypić, żeby w ogóle zacząć funkcjonować, i czy kiedykolwiek łączyliście to ze swoim obiadem?









