Większość z nas popełnia ten sam błąd: próbujemy odtworzyć smak prawdziwego Nowego Jorku, używając cienkiego ciasta i kamienia do pieczenia. Tymczasem klasyczna „New York Slice” to coś więcej niż tylko rozmiar – to specyficzna tekstura, która musi utrzymać ciężar obfitych dodatków bez łamania się w dłoniach. Jeśli Twoja domowa pizza wciąż przypomina mrożonkę z Biedronki, czas zmienić strategię.
Zapomnij o blaszce – wyciągnij żeliwną patelnię
Kluczem do autentycznego smaku nie jest wcale specjalistyczny piec, ale coś, co pewnie masz już w kuchni. Smażenie spodu na natłuszczonej, żeliwnej patelni przed włożeniem go do piekarnika sprawia, że ciasto staje się obłędnie chrupkie, a środek pozostaje puszysty. To właśnie ten kontrast buduje „charakter” nowojorskiej pizzy.
Czego będziesz potrzebować?
- 500 g mąki pszennej typ 00 (znajdziesz ją w każdym Lidlu lub większym markecie);
- 25 g suchych drożdży i łyżka cukru;
- 300 ml ciepłej wody oraz 4 łyżki oliwy extra virgin;
- Puszka pomidorów pelati, czosnek i suszone oregano;
- 200 g tartej mozzarelli i pikantne salami.
Jak zrobić ciasto, które faktycznie „pracuje”
W mojej praktyce zauważyłem, że najczęstszym grzechem jest pośpiech. Drożdże muszą „odżyć” w miksturze wody i cukru przez co najmniej 10 minut, aż powstanie charakterystyczna piana. Gdy już zagnieciesz ciasto, daj mu 30 minut spokoju.
Tu pojawia się trik profesjonalistów: po przełożeniu ciasta na natłuszczoną patelnię, odczekaj kolejne 15 minut przed nałożeniem sosu. Dzięki temu spód nie „usiądzie” pod ciężarem składników i nabierze pożądanej lekkości.

Sos, który nie spływa
Zamiast używać gotowego ketchupu czy przecieru, podduś czosnek na oliwie, dodaj rozgniecione pomidory pelati i redukuj je przez 10 minut. Sos musi być gęsty i aromatyczny – to on decyduje o tym, czy pizza będzie „pływać”, czy zachowa idealną strukturę.
Finał: temperatura to podstawa
Rozgrzej piekarnik do 230°C. Na ciasto wyłóż sos (zostawiając brzegi!), mnóstwo mozzarelli, salami i – dla przełamania smaku – odrobinę marynowanego kalafiora lub ulubionych pikli. Piecz przez 12-15 minut, aż ser zacznie apetycznie bąbelkować, a brzegi staną się złociste.
Mała rada: Wyjmij pizzę z piekarnika i odstaw na 5 minut przed krojeniem. To najtrudniejszy moment, ale dzięki temu ser zastygnie i nie zsunie się z Twojego idealnego trójkąta.
A Ty jakiej metody używasz, żeby domowa pizza nie była „gumowa”? Daj znać w komentarzach!









